Ostrów Wielkopolski zaprezentował swój nowy herb – w 3d. Z tej okazji postanowiliśmy poprosić o wyrażenie swojej opinii Pana Andrzeja-Ludwika Włoszczyńskiego. Pan Andrzej od ponad 30 lat projektuje znaki, logo oraz identyfikacje wizualne. Dodatkowo, do jego zainteresowań należy heraldyka, czyli nauka zajmująca się badaniem rozwoju i znaczenia oraz zasadami kształtowania się herbów. Dzisiejszy wpis, choć długi, w pełni wyczerpuje temat nowego herbu Ostrowa. Zapraszam do lektury.

Ostrów Wielkopolski, czyli jak się psuje znaki urzędowe.
Andrzej-Ludwik Włoszczyński – www.alw.pl

Zacznijmy od przypomnienia kwestii podstawowej – herb miejski jest znakiem urzędowym, a co za tym idzie jego zatwierdzenie podlega ścisłej procedurze. Herb podlega zaopiniowaniu przez komisję heraldyczną, a na bazie tejże opinii jest, lub nie, zatwierdzany przez stosownego ministra, następnie przyjmowany uchwałą Rady Miasta. Oznacza to, iż jest to znak, który nie może podlegać dowolnym zmianom, na zasadach podobnych jak herb Rzeczypospolitej, obowiązuje  wzór zatwierdzony. Każda większa zmiana, dokonana w herbie, poza kosmetyką, skutkuje ponownym jego zatwierdzaniem. Ma to także swoje uzasadnienie inne, otóż każda zmiana kształtu herbu wprowadza zamieszanie, co do obowiązującej, właściwej wersji herbu. Warto tu odnotować też, iż od dłuższego czasu Komisja Heraldyczna stara się ujednolicać wszystkie nowe wzory herbów terytorialnych, zalecając stosowanie tarczy hiszpańskiej, o półokrągłym zakończeniu. Przy okazji warto zwrócić też uwagę na orzecznictwo NSA w tych kwestiach, które stoi, jak dotąd, na stanowisku, iż opinia Komisji Heraldycznej jest całkowicie wiążąca.

Mamy więc wyjaśnione, prawie, kwestie herbu jako znaku urzędowego. Jest i drugi aspekt, ściśle powiązany z takim znakiem, czyli zasady heraldycznej budowy herbu. Kwestia kształtu tarcz jest sprawą istotną, dla ujednolicenia, poprzez jej kształt, herbów ziemskich, by stworzyć w miarę jednolite oznakowanie w całej Polsce odróżnić równocześnie herby terytorialne od innych herbów (szlacheckich).

Przejdźmy teraz do wywołanego w tytule Ostrowa Wielkopolskiego i dokonanej zmiany kształtu herbu, nota bene Ostrów nie jest jedynym, który taką operację przeprowadził z dużą szkodą dla herbu, jako znaku urzędowego. Żeby nie być gołosłownym przyjrzyjmy się zmianom jakie wykonano i przeanalizujmy, te dobre i te absolutnie niedopuszczalne zmiany.

Na początek, dla porównania, trzeba przywołać herb zatwierdzony uchwałą Rady Miasta z dnia 23 lutego 1989 r, czyli póki co obowiązujący, oparty na najstarszej znanej pieczęci miasta Ostrowa Wielkopolskiego z 1715 r.

 


Zatwierdzony uchwałą miasta herb, co ważne, ma zalecaną przez komisję heraldyczną tarczę hiszpańską, o zaokrąglonym dole. Warto też przy okazji zauważyć, że kształt godła doskonale siedzi w polu tarczy o takim kształcie.

Nim przejdziemy do omówienia zmian, w nowym herbie, warto jeszcze zwrócić uwagę na inny, ważny symbol Ostrowa Wielkopolskiego – pieczęć. Pokazana u góry współczesna pieczęć miasta jest niestety przykładem amatorskiego podejścia do tego tematu, dalekiego od poszanowania miejskiego godła, w niej użytego. Oryginalność na siłę daje w efekcie bardzo niedobre skojarzenia, bardziej to pieczęć imprezowa niż urzędowa, oficjalna i ceremonialna, choć przykładów dobrze zaprojektowanych pieczęci nie brakuje , a, i daleko nie szukając, pierwsza pieczęć miasta z 1715 r. mogła tu służyć za wzór.

Przejdźmy zatem do zmian, jakie, zostały dokonane w herbie. Autorem nowego projektu herbu jest ostrowski plastyk Piotr Łopatka http://www.artstudio.com.pl/

Przyjrzyjmy się zatem zmianom po kolei, zaczynając od kształtu tarczy. Przyznam, nie wiem czym kierował się autor, zmieniając  kształt tarczy na zaostrzony u dołu. Powody by tego nie robić są co najmniej dwa:

a) następuje, poprzez tę zmianę kroju tarczy, już zatwierdzonego i używanego herbu, zmiana dość istotna wyglądu herbu;
b) godło źle siedzi w polu tarczy, mimo skrócenia jej wysokości, przy tej samej szerokości herbu, w przeciwieństwie do tarczy wcześniejszej. Łatwo to zauważyć zestawiając obie wersje herbu, jak poniżej.

Godło – zostało zmodyfikowane w dobrym kierunku, niestety zmianie uległy proporcje jego składowych, jabłka królewskiego i kluczy. W przeciwieństwie do znaku wcześniejszego klucze zostały powiększone, jabłko zaś zmniejszone, co wygląda na próbę sprowadzenia godła prawie do kwadratu. Zmiana ta o tyle jest dziwna, iż taki kształt spowodował złe posadowienie godła w polu tarczy. Całość rysunku, pod względem technicznym jest zdecydowanie lepsza, od starej wersji, jednak sprawia wrażenie mocno ściśniętej, szczególnie w partii górnej.

Nie mam, niestety, wglądu w pełny materiał projektowy, zatem trudno stwierdzić czy herb ma wersję ideogramową, rysunek kreską, bez wypełnień kolorem. Z dostępnego fragmentu dokumentacji wynika, iż jest wersja płaska, bez światłocienia, prawidłowa wersja herbu, która powinna być wersją wiodącą, a jak się zdaje nie jest. Zaprezentowana nowa wersja 3D herbu, ze światłocieniami, powinna być ściśle specyfikowana tylko do konkretnych zastosowań multimedialnych, np. strona internetowa.

Osobną kwestią jest stosowanie herbu na stronie www, w formie kręcioły, gdzie godło obraca się wokół osi pionowej. Nie odnoszę tego zarzutu do nowej wersji herbu, a do prezentowanej na stronie urzędu starej wersji znaku. Moim zdaniem jest to deprecjonowanie rangi herbu miasta i uznać to należy za niedopuszczalne zabawy w efekciarstwo.

 

Wróćmy jednak do wersji herbu.


Podstawowe wersje winny być następujące:

  1. wersja ideogramowa, sam rysunek czernią, bez wypełnień tynkturami
  2. wersja kolorowa, wypełniona tynkturami, płaska, bez cieni/przejść tonalnych.
    - wersja z cieniami, udająca przestrzenność 3D ,jest podwersją do secjalnych zastosowań
  3. wersja czarno biała, achromatyczna, z nałożonym kodem barw heraldycznych, szrafowaniem. Nie jest to więc wersja monochromatyczna w skali szarości, bowiem taka wersja nie oddaje kodu barw heraldycznych i nie powinno jej się stosować.

Wobec opisanych wyżej zastrzeżeń zmiana, w rysunku herbu, wydaje się iść w złym kierunku. Koncepcja zmian, niestety, poszła o wiele dalej i połączyła herb ze znakiem promocyjnym.Takie łączenie, urzędowej funkcji herbu, poprzez dodanie mu funkcji znaku promocyjnego jest, jako pełnego herbu, niekorzystne dla niego, jako znaku rangi wyższej. Dobre niemieckie przykłady, ale nie tylko, pokazują, że można łączyć obie funkcje wspólnym mianownikiem, niekoniecznie stosując w obu wypadkach pełny herb. Najprostszym rozwiązaniem jest użycie w znaku promocyjnym samego godła, bez tarczy, czy to w wersji oryginalnej, czy też uproszczonej. Na ogół tak użyte godło jest nieco zmodyfikowane pod względem formy, bliższe formie współczesnych sygnetów w logo. Drugim prostym wyjściem jest wstawienie godła w pole o kształcie nie heraldycznym, chodzi o kształt inny niż tarcze herbowe, koło, kwadrat, prostokąt. W tym konkretnym przypadku zastosowanie innego pola dla godła nie stanowi żadnego problemu, tym bardziej, iż autor, co wspomniałem wcześniej, starał się sprowadzić godło heraldyczne do, prawie, kwadratu.

Stosowanie pełnej wersji herbu w znaku promocyjnym, z premedytacją nie używam tu określenia logo, ma także aspekt nomenklaturowy. Mamy bowiem problem z rozgraniczeniem – co jest herbem, a co logo, z racji użycia tegoż herbu w znaku promocyjnym, nadal bowiem mamy do czynienia z herbem, z dodanym logotypem, a nie logo. To tylko z pozoru błaha sprawa, gdyż użycie herbu, na przykład na akcydensach miejskich, i tak stworzy sytuację pojawienia się obok, lub pod herbem, logotypu w postaci nazwy urzędu. Powstaje więc zamieszanie nazewnicze, a przez to mieszanie rang i funkcji, ale i zamieszanie wizualne. Warto pamiętać iż tak herb, jak i znak promocyjny, generalnie mają różne funkcje i różne w większości obszary eksponowania. Obszar wspólny, dla obu znaków, jest bardzo wąski, ale w tym omawianym wypadku dość istotny. Wyobraźmy sobie bowiem sytuację, dość częstą, wystąpienia obu znaków jednocześnie.

 

Kwestia pierwsza – powielanie informacji. Tak zestawione znaki, pomijam kwestię ich wielkości o czym dalej, powielają tylko jedną informację, wynikającą z herbu. Masło maślane. Problem istotny, bo zastanawiamy się po co ten dublet? ale, pojawia się i problem techniczny, a co za tym idzie czytelności. Otóż na ogół oba znaki pojawiają się w tak zwanych „miejscach sponsorskich”, które mają ograniczoną powierzchnię ekspozycji każdego znaku. Przyjmując więc teoretycznie takie miejsce, jako kwadrat o boku 2 cm, mamy taką oto sytuację, a co za tym idzie utratę czytelności znaku promocyjnego.

Reasumując.
Zmiany, mówiąc krótko, poszły w kierunku efektowności, a nie efektywności, obu opisanych znaków. Takie, efektowne, podejście może znaleźć naturalnie aplauz , ale stosowanie bardzo szybko pokaże wszystkie wymienione wady i sprawi kłopot, w bardzo wielu zastosowaniach, szczególnie minimalnych. Zmiany uznał bym zatem za idące w niewłaściwym kierunku. Zaletą tego opracowania wydaje się, z braku szerszego do niego dostępu, kompleksowe ujęcie obu znaków, herbu i znaku promocyjnego, w ramach jednego opracowania, co powinno być praktyką.

Opracowanie herbu na tarczy odmiennej od zatwierdzonej i zalecanej, z jednej strony tworzy niebezpieczny casus dowolności zmieniania herbów wedle gustu. Z drugiej, z racji zaleceń komisji heraldycznej, zaprzecza próbom podejmowanego ujednolicenia tarcz herbowych, dla herbów terytorialnych. Warto zauważyć też , iż wszelkie takie zmiany niezwykle rzadko konsultowane są ze specjalistami, heraldykami i historykami, a projektanci rzadko mają wiedzę w temacie heraldyki.

Z dostępnego mi materiału nie wynika, czy w ramach całego opracowania był podejmowany temat pieczęci miejskiej, a jest to temat wymagający szczególnej uwagi, z racji jej urzędowego i ceremonialnego charakteru.

Źródła:
http://www.gazeta.ostrow-wielkopolski.pl/cache/20/2079/_2012/03/14_/28445.html
http://radiomerkury.pl/informacje/pozostale/ostrow-wlkp-w-nowych-barwach.html
http://ostrovia.eu/index.php/herb-w-3d/
http://www.ostrow-wielkopolski.um.gov.pl/cache/18/1652/1806/2296/_2003/10/03_/2779.html