Długo zapowiadany projekt Tomasza Lisa wreszcie ujrzał światło dzienne. Jest to jedno z większych wydarzeń w polskim internecie, w nowym 2012 roku. Jak twórcy piszą o swoim projekcie, nie będzie to zwykły serwis z suchymi informacjami, ma to być platforma do wymiany poglądów, kulturalnej dyskusji bez względu na poglądy polityczne. Zobaczymy. Spróbuję jednak przyjrzeć się temu nowocześnie wyglądającemu tworowi, pod względem graficznym.

Pierwsze co się nasuwa to myśl: „Dlaczego wszystko jest tak ogromne?!”. Rozumiem, że autorzy chcieli stworzyć innowacyjny i nowoczesny projekt. Rzeczywiście, w dzisiejszych czasach używa się większych fontów i ogólnie strony są dłuższe oraz szersze ale to co pokazało NaTemat.pl to już spora przesada. Wciąż szukam przycisku ‚Wyłącz opcję dla niedowidzących’. Inną kwestią jest długość strony, tutaj też się nie popisano, od przewijania strony rozbolał mnie palec.

NaTemat.pl zaskoczyło mnie, spodziewałem się czegoś nudnego, w stylu pozostałych serwisów informacyjnych. Projekt popularnie nazywany polskim Huffington Post, rzeczywiście inspirował się amerykańskim serwisem. Podobieństwo można zobaczyć w układzie obu stron. Na samej górze pojawia się pasek ze zdjęciami redaktorów, notabene jest ich naprawdę sporo. Widać tutaj pierwszy błąd popełniony przez autorów. Redaktorów jest tak dużo, że ich zdjęcia nie mieszczą się w szerokości strony, a niestety nie przygotowano suwaka. Pod spodem umieszczone zostało logo oraz menu. Logo niczym się nie wyróżnia- w pomarańczowym prostokącie umieszczono tekst napisany klasycznym fontem. Po najechaniu na którąś z kategorii w menu, wysuwa się submenu, na którym pojawiają się najnowsze artykuły z nowego działu oraz blogerzy.

Strona składa się z prostokątnych lub kwadratowych boksów. Ważniejsze informacje/wpisy są powiększane, przypomina to trochę stronę z ogłoszeniami w papierowej gazecie. Uważam, że jest to trafiony pomysł- spis newsów ogląda się przyjemnie. Niestety, takie rozwiązanie ma swoją wadę. Na stronie nie zmieści się tyle informacji jak choćby na tvn24.pl, która ma zwykły układ. Stąd właśnie ta przerażająca długość strony.

Po nieco przytłaczającej ogromem informacji stronie głównej postanowiłem wejść w jakiś artykuł. Sprawdźmy czy czyta się go przyjemnie. Uwaga – wpisów nie da się czytać. Są napisane ogromna czcionką, która powinna być wykorzystana w nagłówkach a nie zaś w treści wpisu. Font to bodajże 18 pt. Wygląda to tak, jakby bali się, że ich artykuły będą za krótkie przez co powiększyli czcionkę aby zająć jak największy obszar. Gdy zaś artykuł jest za długi, przewijanie staje się tak męczące, że nie sposób dokończyć czytania.

Podsumowując, mimo wielu błędów, strona ta ma coś w sobie. To powiew świeżości w polskim internecie. Gdyby tak pomniejszyć treść, do rozmiarów Huffington Post i dopracować szczegóły takie jak suwak przy zdjęciach redaktorów, mogłoby być naprawdę nieźle. Czekamy na ruch ze strony właścicieli NaTemat.pl. Jestem przekonany, że powoli będą poprawiać wszystkie niedociągnięcia na stronie.

Nowy serwis możecie zobaczyć pod tym adresem.