W roku 2007 Urząd Miejski miasta Lublin wprowadził zupełnie nową identyfikację miasta, pod hasłem: „Lublin. Miasto inspiracji”. Kilka dni temu władze pokazały pokazały nowe logo i hasło: „Lublin. Inspiruje biznes” — skierowane w stronę biznesu, ma zachęcić i przyciągnąć do miasta odbiorców biznesowych.

W obydwu przypadkach zdecydowano się na współpracę z warszawską agencją BNA (www.bna.pl), nagradzaną za rebrandingi m.in. marki Empik, House, TP. Na nową identyfikację UM wydał 52 tyś. zł. Jak zapewnia prezydent miasta, Krzysztof Żuk, wprowadzenie nowej marki nie oznacza odejście od poprzedniej, Lublin posługiwać będzie się teraz dwoma znakami promocyjnymi.

Marka gospodarcza wraz z jej nową wizualizacją jest bezpośrednią pochodną marki głównej miasta. Jej wyodrębnienie wynika z chęci podkreślenia koncentracji na określonym odbiorcy. Stworzony system identyfikacji wizualnej ma służyć zbudowaniu spójnej i czytelnej komunikacji. Strategiczny rozwój miasta wskazuje na rozwinięcie marki w kierunku biznesowym.

Główne cechy marki to wsparcie dla rodzących się biznesów dostarczających unikalnych rozwiązań.
W ramach marki, Lublin chce stworzyć i promować najlepsze w Polsce warunki do zakładania biznesu i jego rozwoju.

— informacja prasowa.

Nowe logo, jak widać, opiera się w bardzo dużym stopniu na starym, zachowano ten sam układ, oprócz barwy zielonej kolorystyka również pozostaje bez zmian. Krój użyty w nazwie miasta tworzą praktycznie tylko dwa czarne prostokąty. Podoba mi się to, że wyrównano położenie elementów logo wobec siebie, wygląda to lepiej niż poprzednio; nie rozumiem natomiast zastąpienie poprzedniego sygnetu poziomymi paskami — na konferencji prasowej mogliśmy się dowiedzieć że symbolizują one kod DNA, jednak nie widzę zbyt dużych powiązań DNA z biznesem.